Oblicza Rynku – wydry w stawie gruszkowym

Oblicza Rynku

 

1. Współczesne oblicze starego rynku.

 6

Plac targowy, Plac 3 Maja, Plac ZBOWiD, Rynek. Różnie nazywano ten centralny swego czasu plac, który stracił swoją rangę wraz z budową Nowych Tychów. Ale ciągle jest synonimem starych Tychów. Jeśli w rozmowach pada sformułowanie „na starych Tychach”, to zwykle do głowy przychodzi ten plac. W naszej opowieści będziemy krok po kroku cofali się w czasie opisując i ilustrując zmiany, jakie na nim zaszły.

2. Lata 70-90-te

Zanim wybudowano instalację wodną z charakterystycznymi wydrami miejsce to było dużym, wyłożony płytami chodnikowymi placem z klombami, w których czasem kwitły kwiaty. Stylistyka szarego betonowego, jak to się dziś określa, „brutalizmu” potrafiła pozbawić urody najładniejsze miejsce. Zwłaszcza jeśli płyty są popękane i poprzerastane trawą. Proszę zwrócić uwagę na różne barwy kościoła pw. św. Marii Magdaleny.

789

 

 

 

 

 

 

 

3. Lata 60-te

W latach 60-tych teren rynku wypełniał trawnik z kilkoma ścieżkami i ławkami, a sam plac nosił dumne miano „Placu Związku Bojowników o Wolność i Demokrację”.

Podczas praktyki w latach 90 w biurach „Miastoprojektu” widziałem projekt trzeciej kamienicy od południa domykającej kwadratowy zarys placu. Prawdopodobnie bliskość rzeki spowodowała odsunięcie w czasie tej budowy (względy techniczne). Ostatecznie jak widać po dziś dzień, plac jest „niedomknięty”, ale… dzięki temu zawsze doświetlony od strony południowej.

 

 10

11

4. Lata 50-te

W tych latach rozpoczęło się wielkie kopanie i budowanie. Z krajobrazu wokół rynku zaczęły znikać budynki dawnej starotyskiej zabudowy. Robiono miejsce dla „nowego”.

 

Jak widać na zdjęciu po obu stronach placu nie ma jeszcze obecnych bloków (wschodni i zachodni bok placu). Od strony zachodniej widzimy drzewa, które znikną podczas budowy budynków mieszkalnych. Na rynku odbywa się właśnie odpust. W jego centralnym miejscu kręci się karuzela, a obok stoiska z odpustowymi artykułami. Stoi jeszcze ceglany budynek składu żelaznego (z prawej strony zdjęcia).

12

Z prawej strony widzimy gospodarstwo Państwa Moćko. Pomiędzy nimi biegnie bity trakt, który za chwilę zamieni się w wybrukowaną kostką ulicę Mariana Buczka. Na następnym zdjęciu widać dobrze ten etap. Nie dostrzeżemy tu jeszcze bryły Teatru Małego, który powstanie w 1965 r.

1314

Po lewej stronie dom Państwa Losków, który stał między obecnie stojącymi blokami (wlot ulicy Bohaterów Warszawy). Powstaje ulica Buczka (dziś ojca Bocheńskiego), która częściowo wpisuje się starą ulicę Stawową (najdłuższa droga w starych Tychach, dziś wyłącznie szczątkowo za torami na Glince).

5. Kolejny krok wstecz przenosi nas do drugiej połowy lat 40-tych

Życie w mieście powoli wracało do jako takiej normy mimo  niemieckiej okupacji i wojny. Niestety to, co najgorsze, miało dopiero nadejść. Małomiasteczkowy klimat Tychów był już skazany na zagładę – Nowe Tychy pukały już do drzwi…  ale na razie była to jeszcze nikomu nie znana przyszłość.

1516

Z badań historyków wiadomo, że niemieckie władze również miały pomysł na rozbudowę miasta. Prawdopodobnie Wejchertowie znali te plany i częściowo się na nich opierali. Tak czy owak prowincjonalna wieś o ambicjach miejskich była „skazana” na rozbudowę. Na stanie się pełnoprawnym miastem.

 

Na tej fotografii wyraźnie widać, że nie ma już śladu po jednym z ciekawszych architektonicznie budynków przedwojennych Tychów. Dom i istniejący w nim sklep Augustyna Stabika (przejęty w czasie wojny przez Karla Petersa, dawn. Pajonka, jego zięcia) został w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach spalony, a właściciel zamordowany.

17

Działo się to w pierwszych dniach po wyzwoleniu naszego miasta przez Armię Czerwoną (właśnie żołnierze radzieccy są podejrzewani o dokonanie tej zbrodni). Tej historii i postaci przyjrzymy się w innym z odcinków naszego fejsbukowego przewodnika po historii Tychów.

Lata 40-te, pierwsza połowa.

Na odcinku od ulicy Sienkiewicza do nieistniejącego budynku piekarni Honisza (parking naprzeciwko sklepu metalowego przy ul. Kościuszki) koryto potoku zostało wybetonowane. Nawierzchnię placu przed kościołem stanowiła utwardzona ziemia.

6. Lata 30-te. Pierwsza dekada.

W roku 1932 po wielu latach pertraktacji gmina Tychy odkupuje od księcia pszczyńskiego teren dzisiejszego rynku starych Tychów. Został on przysposobiony m.in. na cele handlowe – odbywały się tutaj targi. Dotychczasowy pas ziemi od strony kościoła nie wystarczał na nie. Także po wojnie będzie się tu odbywał targ.

120

 

Na zdjęciu obok w centralnym punkcie tzw. Drabikowizna, kamienica, w której Państwo Szostok (rodzice spikerki telewizyjnej, Krystyny Loski i dziadkowie Grażyny Torbickiej) prowadzili sklep. Proszę zwrócić uwagę na mostek na prawo od tej kamienicy. To pod niego wpływał z rynku potok tyski i przepływał dalej zakolem między innymi pod ekranem kina „Halka” (dziś agencja towarzyska).

7. W tym miejscu naszej opowieści o obliczach tyskiego Rynku dochodzimy do etapu, który dla wielu „nowych” tyszan nadal jest zupełnym zaskoczeniem. Dzisiaj na rynku tryska z fontanny woda. Prawda jest taka, że w tym miejscu już kiedyś była woda, dużo wody… Cały teren, od drogi przy murze kościelnego cmentarza aż niemal do miejsca, w którym obecnie stoi Teatr Mały, zajmował staw. Ponieważ w tej opowieści cofamy się w przeszłość, najpierw pokażemy jak wyglądało miejsce po osuszonym stawie. Miało to miejsce w pierwszej połowie 1925 roku.

 

Dwa lata wcześniej miejsce to uzyskało oficjalną nazwę „Plac 3 Maja”.

2

8. Czemu zniknął staw?

Możemy zadać sobie pytanie, co złego było w fakcie, iż w środku wsi był sobie staw? Komu przeszkadzał i dlaczego? Przecież zawsze to miło w gorące dni zanurzyć nogi w chłodnej toni, a zimą dzieci miały frajdę ślizgając się po jego zamarzniętej tafli?

Musioł w monografii Tychów pisze:

„Inną bolączką części mieszkańców wsi był potok, płynący przez wieś, a wpadający w środku wsi przed kościołem do stawu kościelnego. Przybór wody w potoku narażał wszystkie przyległe gospodarstwa na niebezpieczeństwo zalania łąk …] Często wezbrane wody potoku wdzierały się do samych domów mieszkalnych i zabudowań gospodarczych.

5

Aby temu zapobiec, zaproponowano regulację biegu potoku i jego pogłębienie. […] Gmina zakupiła staw i po jego osuszeniu wyprostowano koryto potoku, a w miejscu osuszonego stawu stworzono rynek czy plac targowy. Wraz ze stawem znikł charakterystyczny ślad wiejskiej przeszłości Tychów”. Bieg potoku tyskiego ostatecznie „wyprostowano” za okupacji. Przestał on płynąć pod dawnym kinem „Halka” przy ulicy Sienkiewicza. Wtedy powstało obecne koryto. Wybetonowano jego dno przy ulicy Kościuszki, gdzie stała piekarnia Honisza. Woda z potoku często zalewała jego piekarnię.

 

9. Wielka woda w centrum wsi…

22

 

Tak malował Franciszek Krzyżowski „Dzisiejszy rynek w 1907 r.” – reprodukcja pochodzi z „Dawno temu w Starych Tychach” B. Prejs.

Tychy 1999.

Sam staw, poprzez wszystkie lata swego istnienia nosił różne miana :

– Staw Kościelny „Kirchteich”

– Staw Książęcy Wiejski „Fürstlicher Dorfteich”

– Staw Tyski

– Staw Gruszkowy (sic) „Birnen Teich” – nazwa prawdopodobnie pochodzi od właściciela pobliskiego terenu, niejakiego Jana Gruszki

 

43

Dzisiaj, chociaż Tyski kościół nie odbija się już tak pięknie w błękitnej tafli, ponownie w tym miejscu   szumi woda, ciesząc mieszkańców tej najstarszej tyskiej dzielnicy.

Objęty programem rewitalizacji dzisiejszy rynek jaśnieje znowu pełnym blaskiem. Rewitalizacja Rynku w Starych Tychach nastąpiła w roku 2007 (pod nadzorem architekta Wojciecha Klasy i we współpracy z Janem Rojem). Fontanna z wydrami w upalne dni przyciąga nie tylko najmłodszych mieszkańców miasta, lecz także starszych spragnionych chwili wypoczynku w dawnym sercu wsi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *